OrientAkcja III

OrientAkcja III – Konstantynów łódzki  

Kolarz półtorej nogi

Sobota 9 maja od dawna już była zarezerwowana na OrientAkcję. Lokalizacja bazy znana z zeszłorocznej również majowej edycji – to ładnie położony Ośrodek Nad Stawem w Konstantynowie Łódzkim. Od rana w bazie spory ruch. Na zawody wpisała się rekordowa jak dotychczas liczba uczestników sięgająca blisko dwóch setek. Organizatorzy mają sporo pracy. Pogoda od początku dopisuje. Świeci słońce i jest ciepło. Po rozdaniu map sygnał start. Od początku na trasie działo się wiele ciekawego.

- chwilowa niefrasobliwość zaraz po starcie powoduje, że przekraczam drogę w zakazanym miejscu, na przejściu dla pieszych, w pierwszym momencie nie konstatując tego faktu, a następnie daje się nabrać na tani numer podążając za grupą rowerzystów do pomnika położonego w centrum parku. Niestety później okazuje się, że nie był to właściwy pomnik. Takie o to niewyraźne początki stały się u mnie czymś normalnym. Organizatorzy wykazują się dużą wyrozumiałością i zaliczają wszystkim mylnie potwierdzony PK17.

- zwarta grupa jechała mniej więcej do krzyżówki w Bąbinku przy OSW. Tam dojazd do asfaltówki, która na mapie jest oznaczona jako droga leśna wprowadził w dezorientacje większość uczestników. Tu przydało się doświadczenie i dokładne liczenie dystansu.

- PK6 biorę od północy jadąc wzdłuż płotów, choć nieco dalej na południe dobiegała do niego wyraźna ścieżka.

- na trasie co rusz mijam się z innym uczestnikiem (Marcin – 5m), nad którym utrzymuje 5-10 minutową przewagę

- uważna jazda owocuje bezproblemowym docieraniem do punktów kontrolnych

- za Bełdowem rozległe pole rzepakowe. Oszałamający zapach i intensywne barwy kwitnącego rzepaku powodują, że mam ochotę zatrzymać się i choć przez chwilę tam pobyć 

- PK9 – ciekawy z trudnym dojazdem wymagającym dobrej orientacji i liczenia dystansu, zaczyna doskwierać kolano (daje o sobie znać kontuzja odniesiona na MP w RJnO pęknięta łękotka)

- PK2 - brany na raty,

- tuż za PK14 mijam się z Radkiem, a chwilę później również z Wikim - jadącymi od przeciwnej strony

- tuż przed PK10 spotykam kolejnego uczestnika rajdu - Przemka (3m)

- PK12 - kolejny wymagający punkt z niełatwym dojazdem od strony zachodniej. Gęsta sieć leśnych dróżek wymaga uważnej nawigacji. Biore przeciwbólowy.

- PK11 – wybieram przejazd okrężny, ale lepszą drogą. Punkt pięknie położony nad śluzą. Dzięki uwadze jednego z uczestników, który znalazł się tam w tym samym momencie spisuje informacje z obu stojącycyh przed śluzą znaków.

- kolej na ósemke. Długa, asfaltowa prosta na której nabieram prędkości, ale niespodziewanie tuż przed miejscowością Malanów łapie gume, wymiana pod sklepem, wyprzedza mnie mknący energicznie Marcin

– ruszam w pościg za Marcinem, którego mam w zasięgu wzroku ok 500 metrów z przodu i mimo dużej koncentracji po wjeździe do lasu przejeżdżam punkt. Powrót, kluczenie zajmuje 10-15 minut

- wzorowy skrót do PK7

- długa, prosta, ale dziurawa szutrówka pomiędzy PK7 i PK15 w Stanisławowie Starym, gdzie męczę się niemiłosiernie, tempo drastycznie spada. Z trudem zjadam batonika po którym odzyskuje nieco wigoru

- PK15 - punkt przy wyrobisku przypominający nieco swoim położeniem niektóre punkty z izerskiej wyrypy’13. Jadąc od południa trudniej jest go odnaleźć, ale spokojnie szukam i znajduje po 5 minutach

- za PK18 utrata koncentracji i dojeżdżam aż do zakazanej asfaltówki. Powrót pod górę nie należał do przyjemnych. Umykają kolejne minuty.

- PK3 - przestrzelam o jedną polanę, korekta i jest. Potwierdzam ostatni punkt na trasie. 

Na mecie są już Radek, Wiki i Przemek, którzy przyjechali przede mną. 

W swojej kategorii na trasie mega znakomicie zaprezentowała się teamowa koleżanka Zuzanna, zajmując w debiucie na OrientAkacji trzecie miejsce.

Pominę ocenę imprezy, gdyż musiałbym pisać tylko w superlatywach. Bardzo przypadły mi do gustu słowa jednego z organizatorów OrientAkcji – Mateusza „Wyczuwam w tym pozytywną energię i dobrego ducha tej imprezy który nad nami czuwa od początku”. 

Nic bardziej trafnego. Pozytywna aura była odczuwalna podczas wszystkich edycji OrientAkcji czyniąc ją już w tej chwili jedną z ciekawszych opcji jeśli chodzi o rowerowe rajdy na orientację. I niech ta dobra passa trwa.

Detale:

Dystans: 92 km

Suma podjazdów: 437 m

Czas: 4h54m

Avg: 20,3 km/h

Avg jazdy: 21,5 km/h

PK: 19/19

Miejsce: 4/62

Wyniki: tu

Trasa przejazdu dynamicznie (Theli, Wiki, Luks):

Przed startem - planowanie trasy (fot.Sylwia)

Szukanie inspiracji do dalszych startów. Tu w rozmowie ze zwycięzcą Orientakcji (fot.Sylwia - dziękuje)